09:45:00

O gorylach, oralu i kobiecej flustracji, zdaniem pewnej blogerki

Blogerka pepsieliot pisze dużo o tzw zdrowym życiu, diecie witariańskiej (surowej), wciąganiu suplementów (które sprzedaje na blogu), bieganiu. Ale nie tylko. Gromadzi czytelników z powodu oryginalnych poglądów, np. że wirusy nie istnieją  i zostały wymyślone 
albo, że przy piciu alkoholu ulatuje z nas duch, a zasiedla demon.

Dodatkowo, w kategorii Mężowie i żony, doradza w kwestiach damsko-męskich, przedstawiając seks jako główną walutę relacji małżeńskiej, facetów jako łaknących na każdym kroku kopulacji goryli, a kobiety jako stroniące od seksu frustratki, dla których nawet macierzyństwo jest mało zabawne. Pisząc tyle na blogu o duchowym życiu, równowadze, szacunku do natury, wysokich wibracjach energetycznych (cokolwiek to znaczy...), jednocześnie bełkocze:

„Taka wielka dysproporcja w oczekiwaniach i pragnieniach seksualnych mężczyzn i adekwatnie niechęci do seksu małżeńskiego, a często jakiegokolwiek przez kobiety wynika z tego, że ciągle jesteśmy zwierzętami. Bowiem jeszcze na długo przed wymyśleniem bikini, łatwego dostępu do pornografii i generalnie netu historia mówi nam, że seksualność była niezwykle potężną siłą w życiu mężczyzn. Głównie mężczyzn. Tak samo jak goryli.”
(Dlaczego mężowie są jacyś dziwni?)

„Kobieta ucieka przed facetem, albo tylko udaje, że ucieka, a potem gdy ją mężczyzna dogoni, złapie i przydusi z niewiadomych powodów następuje automatyczna zmiana ról i teraz ona zaczyna na niego napierać. Ze swoimi oczekiwaniami i już po chwili następuje ciąg nieporozumień. Jeżeli mąż Cię ignoruje, bo go zmęczyłaś swoją osobą, gdyż faktycznie jesteś męczącą osobą radzę zmień się. Dobrym rozwiązaniem na zaradzenie kłopotom jest kunszt seksualny. Naucz się naprawdę dobrze robić oral, albo coś w tym guście i przytroczysz męża do siebie na nowo.”
(Jak zrobić, żeby mąż znowu zaczął za mną szaleć?) 



O co jej chodzi?

Opiera się na własnych (czy koleżanek/kolegów) negatywnych doświadczeniach i traktuje jako podstawę do obrazowania jakie są kobiety i mężczyźni. Radzi kobietom uprawianie seksu z mężem za kasę lub naukę "orala" w ramach wzbudzenia w mężu zainteresowania (tylko w jedną stronę to ma działać). Traktuje kobiety i mężczyzn instrumentalnie, jak goryli i szympansice.
Z przykrością trzeba przyznać:


 TO POZIOM NĘDZY POGLĄDOWEJ.


A takie bazowanie na płytkich stereotypach i tanich przesłankach jest chwytliwe, łapiemy się jak muchy na lep – to daje doskonałe pole do ponarzekania, podkreślania zranionego ego, hejtowania, poniżania i umniejszania. Ubóstwiamy (nie wiedzieć czemu?) proste definicje, spłycanie, zrzucanie odpowiedzialności, przerzucanie problemów, sztuczki i manipulacje.
Stereotypy wzbudzają wręcz entuzjazm, jakiś zbiorowy WOW!, co widać w komentarzach pod tekstami. SEKSIZM rządzi! Poglądy rodem z cosmo dla "głupich nastolatek", jak widać może sprawdzać się w każdym wieku. Traktując mężów jak ograniczonych facetów (czy małych chłopczyków), mamy ograniczonych facetów (i małych chłopczyków), nie możemy oczekiwać niczego więcej. Traktując męża jak równego siebie partnera i przyjaciela, oczekujmy partnera i przyjaciela. Ale tu trzeba szacunku, zamiast oczekiwań i wymagań, zamiast prymitywnego szyderstwa, płaskiego myślenia.

Pepsi neguje związkowe „zróbmy coś razem”, zarzucając brak bezinteresowności i wyłącznie egoistycznie pobudki partnerów. Podkreśla płytkie czynniki działania ludzi, w negatywnym świetle, a przecież atawizmy i natura człowieka nie sprowadza się do małpich zachowań, jesteśmy homo sapiens!

I pomimo całej sympatii do goryli i szacunku do ewolucji, zestawienie goryla z człowiekiem w kwestii seksualnej, nie jest zbyt konstruktywnym wzorcem. Ale może to przez językowy lapsus – homo erectus, jakim jest człowiek, może kojarzyć się z erekcją, ale oznacza coś zupełnie innego – człowieka wyprostowanego :)


Niezależnie od płci tak samo tracimy ochotę za seks, tak samo mamy humory, takie same mamy prawa i obowiązki, tak samo mamy dbać o związek i o siebie, żyjemy w XXI wieku i to chyba oczywiste? Nie sprowadzajmy się do bezmyślnych ssaków i nie wychowujmy swoich dzieci na takich poglądach, bo chyba nie takiej rzeczywistości im życzymy?




2 komentarze:

  1. Czy nie uważasz,że Peps jest hmmm dziwna? Nie bardzo odpowiada mi jej styl pisania, czuję sie traktowana jak idiotka, a nie lubię tak się czuć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie pepsi ma odjazd, teraz jest już w 3, a nawet 4 wymiarze i takich żuczków jak my to ma za nic :)

      Usuń

Copyright © 2016 OffMatka , Blogger