Droga do domu #2

 

Głos, który nie jest Tobą.

Przez prawie trzydzieści lat próbowałam pracować nad swoimi myślami.
Zmieniać je. Kontrolować, analizować, rozumieć. Zastępować lepszymi.
Czytałam książki. Kończyłam szkoły, chodziłam na szkolenia. Poznawałam kolejne teorie i metody.
Szukając sposobu na uspokojenie umysłu... karmiłam go kolejnymi myślami.



Dzisiaj wydaje mi się to trochę zabawne.
Próbowałam ugasić pożar... dodając drewna. Większość z nas robi dokładnie to samo.
Mamy trudną myśl. Więc szukamy następnej, która ją naprawi.
Potem kolejnej.
I jeszcze jednej. Jakby odpowiedzią na hałas miało być więcej hałasu.

Przez lata wydawało mi się, że jeśli nauczę się właściwie myśleć, będę spokojna.
Dzisiaj już tak nie myślę. Zrozumiałam coś bardzo prostego.
Myśl pojawia się sama. Nie prosisz jej o przyjście, nie planujesz jej. Nie wybierasz.

Po prostu nagle jest - tak jak pojawia się dźwięk za oknem albo chmura na niebie.

Kiedy to sobie uświadomiłam, pojawiło się pytanie, które zmieniło moje patrzenie na umysł.
Jeśli nie wybieram większości swoich myśli... to dlaczego wierzę, że każda z nich mówi prawdę?

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam od Eckharta Tolle'a: "Twoje myśli to nie Ty" poczułam jednocześnie ulgę i opór. Ulgę, bo nagle nie musiałam już wygrywać każdej dyskusji z własnym umysłem. Opór, bo jeśli nie jestem swoimi myślami... to kim właściwie jestem?

To był moment, w którym przestałam próbować kontrolować każdą myśl. Zaczęłam je obserwować.
Nie dlatego, że wszystkie są bez znaczenia i nie dlatego, że nie warto myśleć.
Dlatego, że nie każda myśl zasługuje na moją uwagę.

Dzisiaj, kiedy pojawia się w mojej głowie: "nie dałaś rady", "powinnaś bardziej się postarać" czy wypominanie "braków" nie pytam już jak to zmienić?
Coraz częściej pytam: "czy naprawdę chcę zaprosić tę myśl na dłużej?" Bo nie każda myśl, która puka do drzwi, musi zostać.

Bo być może przez lata zadawaliśmy niewłaściwe pytanie. Nie: "Jak zmienić swoje myśli?", ale "dlaczego tak bardzo wierzę, że każda z nich mówi prawdę?"

Bo właśnie to jest różnica między klasyczną psychologią poznawczą a tym, o czym mówi Tolle.
Psychologia pyta: Jak zmienić treść myśli?
Tolle pyta: Kto jest świadomy, że ta myśl właśnie się pojawiła?


------------------------------------------------

 Do refleksji:

Jakie zdanie najczęściej powtarza Twój umysł?
Czy pamiętasz moment, kiedy uwierzyłaś myśli tylko dlatego, że była głośna?
Ile energii poświęcasz na zmianę swoich myśli, a ile na ich spokojne zauważenie?
Co by się zmieniło, gdybyś potraktowała swoje myśli jak gości, a nie jak domowników?

----------------------------------------------------


DROGA DO DOMU to cykl OffMatki, inspirowany naukami E.Tolle. 

Moim celem nie jest tłumaczenie i interpretacja filozofii Tolle'a.
Tolle głosi - „obserwuj umysł”, „bądź obecny”.

Sama często, nawet przez kilkanaście minut, prowadzę w głowie kłótnię, która nigdy się nie wydarzyła.
Moja obecność jest wyraźna, gdy czekam na wynik badań dziecka, jadę na rowerze albo piję kawę w ciszy.

Dlatego próbuję przetłumaczyć jego nauki na język współczesnego człowieka, tworząc pomost między jego filozofią, biologią, psychiką i codziennym życiem. Cykl siedmiu wpisów łączy dwa nurty, które rozwijam w sobie od lat: fascynację biologią, układem nerwowym i kryzysem, oraz duchowość bez religii, opartą na obecności i obserwacji. 

Bo obecność ma swoje odbicie w układzie nerwowym, dialog wewnętrzny ma konsekwencje biologiczne, a ego można rozumieć również przez pryzmat mechanizmów przetrwania.

"Dom nie jest miejscem, do którego trzeba dojść.
To miejsce, z którego człowiek nigdy naprawdę nie odszedł.
Po prostu na chwilę uwierzył własnym myślom"

Seria powstała po wysłuchaniu wykładów na oficjalnym profilu autora, oraz przeczytaniu jego książek (Potęga teraźniejszości, Praktykowanie potęgi teraźniejszości, Nowa ziemia…)



Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia