Sprawdź, zanim uwierzysz

 

Jeżeli człowiek nie rodzi się z gotowym obrazem siebie, to znaczy, że sporą część życia spędza nie tyle poznając siebie, ile ucząc się, kim ma być.
A potem rozwój osobisty często proponuje mu kolejne narzędzia, żeby tę konstrukcję jeszcze ulepszyć.

Ale czy trzeba zbudować lepszą wersję siebie, czy najpierw zobaczyć, kto właściwie jest tym, którego cały czas próbujemy ulepszać?

A może warto odważyć się zobaczyć na nowo konstrukcję świata, którą uznałeś za naturalną?




Co pozostaje, kiedy zdejmiesz z człowieka to, w co został ubrany w procesie socjalizacji? 

Człowiek nie rodzi się z gotowym obrazem siebie. Nabiera ich z czasem. Staje się kobietą, mężczyzną, matką, ojcem, pracownikiem, lekarzem, nauczycielem, dobrym albo złym człowiekiem.

Nie rodzi się z gotową historią o sobie. Dostaje ją od rodziny, szkoły, religii, kultury, społeczeństwa. Od ludzi, którzy mówią mu, jaki powinien być.

Z czasem zaczyna mówić: To jestem ja.
Moje wykształcenie, zawód, rodzina, pozycja społeczna, poglądy, sukcesy i porażki, historia, cechy charakteru.


Tylko skąd wiemy, że to wszystko rzeczywiście jest nami?


Eckhart Tolle zapytałby: Kto ci powiedział, że jesteś tym, za kogo się uważasz?
Można pójść dalej - kto ci powiedział, że tak wygląda świat?
Bo przecież to, co wydaje nam się naturalnym porządkiem rzeczy, często jest po prostu tym, czego nauczyliśmy się nie kwestionować.

Że kobieta powinna być taka, a mężczyzna powinien być taki.
Że sukces wygląda tak, a bezpieczeństwo oznacza to. Że szczęście trzeba osiągnąć, że trzeba nad sobą pracować i że trzeba coś w życiu zrobić, żeby być kimś.

Kultura nie tylko mówi nam, jacy mamy być. Mówi nam również, jak wygląda rzeczywistość.
A potem przestajemy widzieć w tym kulturę. Zaczynamy widzieć prawdę.

Konstrukcję naszego własnego „ja”, którą uznajemy za rzeczywistość i kulturowe konstrukcje, które uznajemy za naturalne.

A może sprawdź, zanim uwierzysz?

Zobacz, co naprawdę jest twoim doświadczeniem, a co zostało ci przekazane.
Zobacz, co jest bezpośrednio przeżywane, a co jest opowieścią o tym przeżyciu.

Jak mówi Marek Taran mówi: Kluczem są uczucia, nie techniki.
Bo można przeczytać kolejne książki, poznać kolejne teorie, zastosować kolejne metody i stworzyć jeszcze bardziej wyrafinowaną wersję własnej historii.

A można też na chwilę przestać ją tworzyć. Poczuć. Zobaczyć. Być.
I wtedy pojawia się pytanie, którego nie da się już rozwiązać kolejną teorią:
Co pozostaje, kiedy zdejmiesz z człowieka wszystko to, czego nauczył się o sobie i o świecie? 

Czy od tego zaczyna się prawdziwe pytanie o świadomość?




Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia