Dzieciocentryzm to zuo


         Afrykańska matka jest ze swoim niemowlakiem non stop. Nosi ze sobą małe dziecie w chuście i wykonuje prace fizyczne. Jest z nim nierozłącznie, tego się od niej oczekuje, taka kultura, takie warunki. Opiekuje się bo to należy do jej rodowych obowiązków. Kiedy dziecię dorasta, odkleja się od matki i bawi się z innymi dziećmi, nikt już nie oczekuje od niej, żeby robiła z nim budowle z patyków, bawiła się w berka i wymyślała na całe dnie kreatywne i edukacyjne zabawy, a także dbała o jego wszechstronny rozwój osobisty. Europejska matka idąc wzorem matki rdzennej i idei bliskiego rodzicielstwa zaopatrzyła się w chustę, tudzież nosidło, i też praktykuje noszenie.
Różnica jest taka, że nie kopie w polu i poza podstawową opieką pełni wiele innych skomplikowanych ról wobec swego potomka, które czasem wpadają w masochistyczny dzieciocentryzm.




Kiedy moje dzieci były niemowlętami, lubiłam kiedy w mieszkaniu było czysto i systematycznie np. myłam podłogi. Ile to się nasłuchałam, że po co, że nie warto, że lepiej żyć z syfie ale pobyć z dzieciątkiem, że są ważniejsze rzeczy, a podłoga poczeka. Nie mogłam zrozumieć, skąd inni wiedzą, co jest dla mnie najlepsze (i dla moich dzieci). Mnie te czyste podłogi podnosiły samopoczucie. Psychologicznie patrząc, teoria głosi, że podobnie jest z pracą w ogródku - daje poczucie kontroli, jaką tracimy w naszym życiu. Posiadanie dzieci, szczególnie małych, przewala życie do góry nogami i kontroli nie ma żadnej. Umycie podłogi, naczyń czy włosów, może pomóc postawić do pionu nasze ego. 

Te i inne codzienne zachowania, mogą się z różnych przyczyn nie podobać innym, bo są kwestią potrzeb matki i nie koncentrują się wyłącznie na dzieciach. Życie matki, według wielu, ma być zdeterminowane przez bycie matką. Macierzyństwo powinno być celem i treścią jej życia. Rola europejskiej matki jest jednak dużo bardziej wielowymiarowa, niż matki afrykańskiej. Skomplikowała to kultura masowa, a dokładają do pieca.... inne matki.

Matka bywa w kryzysie. Szuka zrozumienia i oparcia. Dostaje obstrzałem mądralińskich ocen i złotych porad, bo cokolwiek się dzieje, to matka coś źle robi i konieczne powinna to naprawić wg uniwersalnych instrukcji.
Gdzie w matce jest człowiek? Poza byciem matką niewiele zostaje. Jest organizatorem życia rodzinnego, logistykiem, zaopatrzeniowcem, a na spotkaniach towarzyskich specjalistką od wizerunku. I oczywiście jest terapeutą rodziny. Dla swych dzieci musi być zawsze rozumiejącą i wspierającą. Kiedy przedszkolaki dają popalić, to wyrażają swoje głębokie potrzeby, na które musi pojawić się odpowiednia reakcja.
Kiedy dorastające trzaskają drzwiami i nie wykazują chęci współpracy, to pewnie zaznaczają granice i budują swoje terytorium - należy to bezwzględnie uszanować. Kiedy marudzą, wchodzą na głowę i nie współpracują, trzeba je bezwzględnie kochać, wspierać, doceniać, poświęcać się w całości i pracować nad swoimi złymi emocjami, kiedy się tylko pojawią.
A jeśli nie radzimy sobie z wychowaniem, to mamy problem i zróbmy coś z sobą, mamy ogromny rynek poradników, które możemy czytać po nocach.
Bo matka musi się kierować empatią a nie egoizmem! 

Moja mama opowiada, że kiedy ona wychowywała nas, nikt się tak nie skupiał na dzieciach jak dziś. Przede wszystkim mamy nie krytykowały się wzajemnie, nie pouczały i nie robiły wykładów o tym co czują i myślą ich dzieci. Tworzyły społeczność bez wyścigów o style wychowawcze.
Organizacja życia była dużo trudniejsza ale nikt na siłę nie udowadniał, że jest mu lekko - zapewne nie miał gdzie (nie było instagrama). 

Współczesne matki muszą się zmagać z oceną swojego zachowania i wyglądu na każdym kroku. Są rozliczane z tego, co mówią, jak mówią, co robią, a nawet co myślą. Nie jestem pewna, czy społeczeństwo dało matce prawo do wyrażenia rozczarowania, na tyle, na ile to deklaruje. Wychowywanie dzieci stało się środkiem do celu, jakim jest sukces życiowy; wyścigiem idealnych matek idealnych dzieci; domeną najbardziej zakompleksionej i pogubionej grupy społecznej.

Czy jest dla nas matek jeszcze jakaś szansa? ;) 


Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia