Psychologia choroby zakaźnej. Czy optymizm może uratować ludzkość?

Leki i szczepionki ratują nas od choroby, ale żeby ratował optymizm? Co ta psychologia wymyśliła? Ano wymyśliła, a nawet udowodniła.

Pozytywne zdrowie psychicznie nie jest tym samym co brak choroby psychicznej. Tak samo jak zdrowie fizyczne nie jest wyłącznie brakiem choroby. Jest czym więcej. Zdrowie jest czymś realnym, jest „pełnią fizycznego, psychicznego i społecznego dobrostanu człowieka, a nie tylko brakiem choroby czy kalectwa” (WHO 1946)




Psychologia chorób fizycznych czy też psychologia choroby. W skrócie bada i obrazuje, jak bezradność, a konkretnie wyuczona bezradność, podkopuje zdrowie i siły witalne, oraz w drugą stronę - jak przeciwieństwo bezradności czyli stan kontroli okoliczności wzmacnia zdrowie a nawet leczy. O sile placebo i wpływie kondycji psychicznej pisałam też w tekście:
Jelita – uśpiony mózg, psychoneuroimmunologia i kawałek z życia

Nasza psychika, stan ducha, emocje mają wpływ na stan organizmu. Jak działają osoby, które mogą mieć decydujący wpływ na myślenie innych o własnym zdrowiu? Przykładowo lekarze. W swoich gabinetach, gdzie przychodzimy zatroskani ze swoimi dziećmi. Zdarzyło Wam się, aby lekarz pytał dziecko co czuje, co przeżywa? Pytał o obciążenia psychiczne i emocjonalne, stresy?
Albo w taki sposób wyjaśniał diagnozę, aby to nie brzmiało jak wyrok? Albo unikał bezpośredniego negatywnego komunikatu czy snucia zastraszających wizji, że nasze dzieci na pewno podupadną na zdrowiu i będą mieć nieuniknione powikłania (choć nie ma ku temu pewności)?

Analogicznie, w gabinecie medycyny alternatywnej, przy użyciu np. biorezonansu czy innych podejrzanych diagnostyk, najpierw słyszymy ciężką wizję człowieka wraka, zarobaczonego i zagrzybionego, następnie radosną wizję cudownego uzdrowienia po skorzystaniu ze wskazanej kuracji. To działa na psyche, prawda? (o sile instrumentów wpływu tu pisałam:
Na skróty można iść przez miasto, nie przez życie. o sile instrumentów wpływu”)


Ciekawe badania przedstawia Martin E. P. Seligman w książce „Pełnia życia”. Na zwierzętach i ludziach, z udziałem grup kontrolnych, wielokrotnie powtarzane, o powstawaniu zjawiska bezradności wyuczonej i jej szkodliwym wpływie na zdrowie. Jednocześnie wysnuto tezę, że poczucie kontroli wzmacnia siły witalne.  Seligman pisze:
„Psychologia i medycyna, patrzą na świat przez pryzmat patologii i interesują się wyłącznie toksycznymi skutkami niekorzystnych zdarzeń. Zostają postawione na głowie, kiedy zadajemy pytanie o przeciwieństwo patologii – wzmacniające skutki zdarzeń korzystnych.” Według niego, każde medyczne przedsięwzięcie – nieważne, czy będzie dotyczyć żywienia, układu immunologicznego, systemu opieki – które skupi się wyłącznie na leczeniu i usuwaniu złych skutków, pozostaje ślepe, skoryguje deficyty ale nie zbuduje siły. Jakie to prawdziwe!
Seligman opisuje mechanizmy wpływu na choroby fizyczne, takie jak choroby układu krążenia, choroby zakaźne, nowotwory, czy śmierć poprzez wyuczoną bezradność albo poczucie kontroli, czyli popularne stany: pesymizm i optymizm (nie chodzi o optymizm bierny, związany ze sprawczością zewnętrzną).



Zatrzymajmy się przy chorobach zakaźnych. Seligman pisze o wpływie emocji na tego typu choroby: „Chciałbym, aby nauka potwierdziła, że ludzie mający ‘silniejsze’ układy odpornościowe są odporniejsi na choroby zakaźne, jednak nie jest to kwestia rozstrzygnięta. O dziwo jednak znacznie lepiej udało się rozstrzygnąć, jak stany psychologiczne wpływają na podatność na przeziębienia."

Jak rozwikłano problem wpływu emocji na choroby zakaźne? 

Prof. psychologii Sheldon Cohen zaraził ochotników rinowirusami. Najpierw jednak przeprowadził z nimi liczne testy i wywiady, mające na celu oszacowanie  średniego nastroju badanych, pozytywnych i negatywnych emocji przez nich odczuwanych, oraz czynników zewnętrznych jak wiek, płeć, stan zdrowia, styl życia, poziom przeciwciał itp. Następnie poddani zostali kwarantannie i obserwowano rozwijające się u nich przeziębienie, zarówno pod kątem odczuwanych objawów, jak i ilości kataru czy stopnia zatkania nosa. Poniżej wyniki.
Co ważne, czynnikiem decydującym o chorobie wyraźnie okazały się emocje pozytywne, a nie negatywne.





Jaki mechanizm biologiczny może sprawiać, że pozytywne emocje ograniczają
 podatność na przeziębienia? 

Kluczowa różnica dotyczyła poziomu  interleukiny-6, białka pobudzającego procesy zapalne. Im wyższy był u badanych poziom pozytywnych emocji tym niższy notowany u nich poziom interleukiny-6 i mniejszy stan zapalny. Badanie powtórzono dla wirusa grypy, wynik był taki sam.




Do szczegółów dotyczących nowotworów, śmiertelności i odpowiedzi na pytanie, czy wpływ optymizmu na choroby fizyczne jest ograniczony, a także do poznania badania neurologa Kraffta-Ebinga z 1897 roku, dzięki któremu wyeliminowano najczęstszą chorobę psychiczną XIX wieku i ocalono życie setek tysięcy ludzi odsyłam do lektury „Pełni życia” Martina E. P. Seligmana.

A my? Mówmy dzieciom, że są zdolne, dzielne, mądre, piękne i zdrowe.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przezBlonparia